Zupa z ajvarem i pomidorami

_MG_4621

Biegam sobie z aparatem po Edynburskim Ogrodzie Botanicznym. Jest wczesna wiosna, pewien kwietniowy dzień. I jak to w Szkocji bywa słońce drażni się na przemian z deszczem. Ulewę przeczekuję pod dachem. Jest cholernie zimno, a moje włosy ociekają wodą…Kiedy slońce znów wychodzi, biegnę w podskokach w kierunku miejsca, gdzie wiem, że będzie dobra gorąca zupa i domowy chleb z masłem, że jest tam piec z prawdziwym ogniem, gdzie pieczony jest ten chleb, pizza i słodkości.

_MG_5339

Jestem na miejscu i zamawiam gorącą zupę z pieczonej papryki i pomidorów, serwowaną z chlebem , który odpowiada moim standardom ;) Do tego masło. Gorąca herbata i ciastko na deser. A miejsce nazywa się Peter’s Yard. To jedno z moich ulubionych miejsc w Edynburgu, ze Szwedzkimi wypiekami i domową pizzą na zakwasowym cieście.

Do mojej zupy użyłam ajvar- bałkański sos z pieczonej papryki oraz puszkę włoskich pomidorów. Zupa może powstać w 15 minut. Podczas kiedy zupa się gotuje, kroimy i smażymy chleb. Nie zdążą Wam wyschnąć włosy po wiosennej ulewie, a zupa będzie gotowa. Jest niesamowicie aromatyczna, pachnie slodko jak lato, grill i pieczone warzywa na ogniu.

Składniki na 2 duże porcje

puszka pomidorów

4 łyżki sosu ajvar np ten z firmy Pelagonia

ćwiartka masła

1 łyżeczka dobrego warzynego bulionu

sól pieprz do smaku

2 łyżki śmietany do dekoracji

zielona posiekana pietruszka

Smażony chleb

4 kromki domowego chleba

3 łyżki oliwy do smażenia, sól morska

Masło rozgrzać w garnku, dodać pomidory z puszki i ajvar i dusić na małym ogniu około 10 minut, mieszając co jakiś czas. Następnie dodać 1.5 szklanki goracej wody (lub 2 szklanki, jeśli zupa ma być rzadsza) i dokładnie zmiksować ręcznym mikserem. Zagotować i doprawić bulionem, solą i pieprzem. Kiedy zupa się gotuje, rozgrzać dobrze olej na patelni, położyć pokrojony chleb i smażyć z obu stron. Posypać solą morską.

Zupę serwować z łyżką śmietany, zieloną pietruszką i ciepłym smażonych chlebem.

_MG_4633

_MG_5352

Jak usmażyć panir?

_MG_5204

Świeżo zrobiony, odsączony z serwatki i schodzony w lodówce panir kroję w plastry, kosteczki lub lub po prostu na mniejsze kawałki. Na patelni rozgrzewam kawałek masła i najpierw je klaruję, zbieram łyżką utworzoną na wierzchu pianę i wyrzucam. Masło pozostałe na patelni podgrzewam i dodaję pokrojony na cząstki ser. Posypuję solą i przyprawami np odrobiną warzywnego bulionu w proszku. Smażę do momentu, aż ser nabierze złocistego koloru. Jeszcze ciepły usmażony ser, posypuję zieloną pietruszką. Jest świetny jako przekąska z chlebem i rozsmarowanym avocado zamiast masła.

_MG_5220

Do grillowania kroję ser w plastry (już na etapie odsączania sera z serwatki formuję go w kulę w kawałku gazy, żeby potem można było taki kawałek zgrabniej pokroić na większe plasterki) i układam na rozgrzanej patelni grillowej posmarowanej odrobinę sklarowanego masła. Smażę ser z obu stron. Dodaję do kanapek albo burgerów, zamiast mięsnych kotletów. Na tradycyjnym grillu można smażyć podobnie, układając ser na kratce grilla.

1/2 porcji sera z tego przepisu Jak zrobić panir?

1/8 kostki masła

1 łyżka drobno posiekanej zielonej pietruszki

sól, 1/4 łyżeczki warzywnego bulionu w proszku (lub inne ulubione przyprawy)

Masło rozgrzewać na patelni na małym gazie, kiedy powstanie piana, zebrać ją dokładnie łyżką. Odstawić patelnię na gaz, ponownie zebrać i wyrzucić powstałą pianę. Na sklarowane i dobrze rozgrzane masło dodać kawałki sera, posypać solą i przyprawami i smażyć do złotego koloru.

_MG_5224

Jak zrobić panir?

_MG_3755

Od kiedy zaczęłam robić domowy panir, robię go przynajmniej raz w tygodniu. Zrobienie sera nie wymaga żadnego wysiłku, wystarczy zagotować mleko i dodać sok z cytryny. A po zagotowaniu odcedzić na sicie, schłodzić, by potem wykorzystywać w kuchni na tysiąć sposobów. Panir/paneer to rodzaj indyjskiego sera niedojrzewającego. Jest świeży i delikatny w smaku. Można go smażyć (nie topi się) i dodawać do sosów, makaronu, kanapek. Można również zamarynować w oliwie i ziołach jak Labneh, lub zamrozić. W kuchni indyjskiej panir wykorzystuje się na tysiąc i więcej sposobów, nawet do robienia słodyczy.

_MG_3756

Mój ulubiony panir to usmażone małe kawałki na maśle, z dodatkiem soli morskiej i przypraw, z ajvarem* i ciepła kaszą gryczną lub dodatek do sosu pomidorowego i makaronu oraz jako dodatek do kanapek. Usmażony doskonale smakuje na zimno np z avocado.

A przepis od Green Morning, bo to tam zostałam zachęcona do spróbowania :)

_MG_3768

Przepis na około 1/2 kg sera

3 litry swieżego mleka (może być pasteryzowane, ale nie homogenizowane i UHT)

około 1/3 szklanki soku z cytryny

durszlak, duże sito lub gaza do odcedzania sera

Mleko wlać do dużego garnka (najlepiej z grubum dnem), ustawić na gazie i zagotować. Kiedy mleko prawie się unosi do góry, czyli zaczyna się gotować, zmniejszyć gaz i wlewać powoli sok z cytryny. Najpierw połowę i delikatnie zamieszać, a potem resztę i znów delikatnie mieszać łyżką. Mleko zacznie się rodzielać na białe skrzepy i serwatkę. Od dodania soku z cytryny gotować jeszcze 2 do 3 minut. Ser jest gotowy kiedy widać wyraźnie oddzieloną żółto-zielonkawą serwatkę. Wtedy można przelać ser na sito lub durszlak wyłożony gazą. Zostawić do odsączenia na około 1.5 godziny. Można przykryć talerzykiem i obciążyć np kubkiem z wodą. Kiedy ser wystygnie można go kroić i poddawać dalszej obróbce. Trzymać w lodówce do 6 dni.

No i pod żadnym pozorem nie wylewać serwatki! Ciasto drożdżowe na serwatce albo naleśniki są cudowne. Wieczorem robię ser, a rano miksuje serwatkę z bananem, płatkami owsianymi i miodem na śniadanie. Żadnego marnowania!

_MG_3784

* ajvar to bałkański sos z pieczonej papryki, bakłażanów i przypraw

Mango- papaja koktajl

_MG_3936

Zimę spędzam „w jaskini” otulona kocami, popijając goracą domową czekoladę…Zapadam w taki mały zimowy letarg…

Na szczęście już jest wiosna i zamiast skubać pierwsze wiosenne pączki i bulwy jak niedźwiedż po śnie zimowym, robię koktajle. Owocowe i warzywne. Zużywam resztki owoców z zamrażarki. Jestem głodna „świeżyzny” ;)

Ten koktajl powstał dlatego, że kupiłam niesamowicie dojrzałe mango i papaję. Mango nie tylko było dojrzałe, ale soczyście pomarańczowe w środku i pachnące jak egzotyczny kwiat. Wrócę tam gdzie je kupiłam i koniecznie muszę sie dowiedzieć skąd pochodzi. Zimą nie często udaje mi się kupić takie owoce.

Koktajl był gęsty, kremowy o konsystencji tłustej dobrej śmietany, naturalnie słodki. Syrop klonowy dodałam jedynie do dekoracji, nie ma potrzeby dodawania cukru.

_MG_3932

1 duże dojrzałe mango

1 duża dojrzała papaja

1 banan

3/4 szklanki jogurtu

syrop klonowy do smaku

Owoce obrać, pokroić na kawałeczki, dodać jogurt i zmiksować blenderem ręcznym. Bez cukru. Można dodać łyżeczkę syropu klonowego do smaku. Owoce można pokroić na kawełeczki, zalać jogurtem i zjadać jak sałatkę.

_MG_3938

Mini placki ziemniaczane z łososiem i jajkiem, na śniadanie

 

Brak czasu, z powodu pochłaniającej moją energię pracy zawodowej, mało zdjęć a pomysłów tak dużo, że marzę o tygodniu w domu, tylko w kuchni i z aparatem…ale…coraz więcej mam światła dziennego i znów będe mogła pstrykać po pracy, nie tylko w łikendy.

Od czasu do czasu spędzamy z przyjaciólkami czas na niedzielnej kawie i śniadaniu. Jedną z naszych głównych, ulubionych pozycji, są jajka na tostowanych angielskich bułeczkach- muffinkach, z wędzonym łososiem i szpinakiem. Ostatnio zajadyłyśmy się nimi w promieniach wiosennego porannego słońca. Zróbcie sobie takie miłe śniadanie na powitanie Pani Wiosny. Dzień dobry :)

_MG_3886

składniki na 2 porcje

100 g wędzonego łososia w plastrach

5-6 jajek przepiórczych w temperaturze pokojowej

2 duże ziemniaki (razem około 350 g; około 8 małych placków)

łyżka mąki

2 szczypty soli, pieprz

cytryna

majonez

zielona pietruszka

kilka łyżek oleju do smażenia

Ziemniaki obrać i zetrzeć na grubych oczkach na tartce. Dodać mąkę, sól i pieprz, olej rozgrzać na patelni i kłaść po jednej łyżce startych ziemniaków. Smażyć na średnim ogniu z obu stron. W małym rondelku zagotować wodę i delikatnie włożyć jajka, gotować 1 minutę( 1minuta na miękko, 2 minuty na twardo), obrać ze skorupek. Placki ułożyć na talerzu, na nich łososia, posypać pietruszką, ułożyć jajka, skropić sokiem z cytryny. Można dodać majonez wymieszany z sokiem z cytryny.

_MG_3888

 

_MG_3890

Oczywiście można użyć zwykłych jaj kurzych. Na miękko- średnie jajko włożyć do zimnej wody i gotować 3 minuty od zagotowania (większe jajka gotować 3.5 min). Na twardo- gotowac około 6 minut od zagotowania wody.

_MG_3915

Karnawałowe, francuskie beignets z czekoladą

 

_MG_3331_MG_3279

La féte aux beignets….tak się zaczyna wstęp do tego przepisu z francuskiego magazynu, który przychodzi do mnie z Francji co dwa miesiące. To mój ukochany magazyn o słodkościach i wiadomościach ze świata najbardziej znanych cukierników. Nie znam francuskiego ani trochę, co nie oznacza, że oglądam tylko „obrazki”. Na początku tłumaczyłam przepisy z użyciem slownika, teraz pamiętam słowa chociaż nie jestem w stanie ich wypowiedzieć, a reszty się domyślam:)  I takim sposobem czytam jednen z najlepszych francuskich magazynów, jaki kiedykolwiek wpadł mi w ręce.

Czytaj dalej Karnawałowe, francuskie beignets z czekoladą

Ciasto z kaszą manną

_MG_3194

Dodaję kolejny przepis do rodzinnej kolekcji, dla potomnych :) Świateczno- karnawałowe ciasto z zeszytu mojej mamy, które od dziecka nazywałam „Ciasto z kaszą manną”. Moja mama piekła pysznie, a ja na każdy wypiek miałam swoja nazwę. A jeśli ten ma jakąś nazwę ogólnokrajową, to my jej niestety nie znamy i nie pamiętamy. To jest po prostu placek z kaszą manną, z oryginalnego przepisu, który bez żadnych modyfikacji, w mojej rodzinie piecze sie od lat. Środkiem spulchniającym jest amoniak (taki spożywczy oczywiście, używany do pieczenia), którego już mało kto używa albo wcale. Przeczytałam ostatnio, że amoniak był używany do pieczenia ciast przez nasze babcie. No właśnie tak stary jest ten przepis ;)

Czytaj dalej Ciasto z kaszą manną

Orzeszki

_MG_2741

To są Orzeszki :) upieczone z kruchego ciasta i nadziewane kremem czekoladowym, karmelowym lub orzechowym.

Ale od początku…

Orzeszki, Kulki Owsiane i Rurki z Kremem to kultowe słodycze mojego dzieciństwa. O Kulkach, o których szeptały moje kuzynki i o Rurkach, które moja mama wypiekała na rodzinne święta też kiedyś napiszę, ale tym razem będzie o Orzeszkach.

Bo Orzeszki kojarzą mi sie bardzo świątecznie.

Czytaj dalej Orzeszki

Chleb z mąką kamut/khorasan

_MG_1532

Za każdym razem to piszę… kiedy próbuję nową makę…albo upiekę wyjątkowo pyszny chleb…więc napiszę i tym razem…ten chleb jest przepyszny! Wspominałam o mące khorasan/kamut/khamut już we wcześniejszych wpisach. Kamut to twarda pszenica durum. Durum to odmiana pszenicy charakteryzująca się twardym ziarnem i wysoką zawartością białka, nawet do 40% wyższą niż zwykła mąka. Ziarna kamut są duże i złocistego koloru. A chleb ma piękny kolor i lekko orzechowy smak. Mąka jest idealna do chleba, a także do domowej produkcji makaronu bez potrzeby używania jajek. Włoska mąka typu 00 (semolina) pochodzi również z pszenicy typu durum, z tą różnicą, że jest odmianą tzw modern czyli nową. A kamut i na przykład orkisz są pszenicami tzw prastarymi/starożytymi (nie modyfikowane genetycznie, nie krzyżowane). Dziś znów wraca się do starych odmian, które dawno nie były uprawiane. Niektórzy z nietolerancją glutenu twierdzą, że lepiej tolerują mąkę z odmian starszych niż z tradycyjnych nowych, a przecież obie zawieraja gluten :) coś z w tym musi być, a ja zbieram więcej informacji na ten temat i wpis się robi.

Czytaj dalej Chleb z mąką kamut/khorasan