Lody bananowe z masłem migdałowym

IMG_1876

Krótki i szybki przepis na lody, którymi sie zachwyciłam ostatnio. Były to wegańskie lody, gdzie jednym ze składników było masło orzechowe. Cudowne, podane z karmelizowanymi bananami. Moje zrobione na bazie mrożonych bananów i masła migdałowego. Myślę, że tak samo pyszne :)

Składniki na 4 małe porcje:

3 dojrzałe średnie banany

2 czubate łyżki masła migdałowego

1 łyżka syropu z agawy

1 łyżka syropu klonowego

Banany obrać i pokroić w plastry. Zawinąć w papier do pieczenia i włożyć do zamrażarki na 2-3 godziny. Kiedy są juz dobrze zmrożone ale nie całkiem twarde, włożyć wszystkie do dzbanka od miksera (takiego do robienia koktajli, albo miksować blenderem ręcznym) i zmiksować na gładką masę. Dorzucić masło z migdałów i syropy. Dobrze zmiksować. Przełożyć do plastikowego pudełka lub miski i włożyć do zamrażarki na następne 3 godziny. W międzyczasie można przemieszać dwa razy lub wiecej. Lody są miękkie i puszyste. Podawać z ciepłymi karmelizowanymi bananami, pokruszonymi orzechami lub gęstą i słodką hiszpańską sherry, Pedro Ximenez.

karmelizowane banany:

kilka plastrów bananów podsmażyć na odrobinie zwykłego masła lub oliwy, posypać szczyptą cukru lub dodać łyżeczkę syropu klonowego, posmażyć chwilę, aż cukier się skarmelizuje

Do tej gotowej masy można dodać kilka zamrożonych truskawek albo mango (dostepne w zamrażarkach w większości supermarketów) i uzyskać nowy smak. Uwielbiam mrożone truskawki w zimie, nic nie stracą na smaku i pachną jak lato, kiedy za oknem szaleją kolejne huragany :)

IMG_1885-2

IMG_1882

 

Ocet z gorzkiej pomarańczy

 

incampagna

…Szkocja, wiek osiemnasty. Jest sztorm na morzu, który zmusza hiszpański statek szukać schronienia w porcie w Dundee. Statek wypełniony jest pomarańczami. Lokalny sklepikarz tanio odkupuje ładunek, z zamiarem dalszej sprzedaży z zyskiem. Jednak okazuje się, że pomarańcze są kwaśne i nikt nie chce ich kupić. Matka sklepikarza, wpada na pomysł zrobienia marmolady pomarańczowej, którą zwykle robi z pigwy. Pomysł jest wielkim sukcesem, marmolada zostaje szybko wyprzedana i zyskuje wielką sławę, a matka sklepikarza zaczyna smażyć marmoladę każdego roku…/The land where lemons grow/

Tak zaczyna się historia marmolady sprzedawanej na większą skalę w Wielkiej Brytanii. Brytyjczycy sądzą, że mają monopol na marmoladę pomarańczową, którą robią z owoców sprowadzanych z hiszpańskiej Sevilli. Zapominają jednak, że na przykład Sycylijska marmolada, wytwarzana lokalnie, z lokalnych owoców, jest dostępna w Europie, między innymi na słynnym Sloane Square w Londynie ;)

Więc, marmolady nie bedzie w moich dziesiejszych przepisach, bo już była tutaj i tutaj. Jest ocet. Sok z gorzkiej pomarańczy, ze względu na swój kwaśny smak, może świetnie zastapić ocet owocowy. Ocet z poniższego przepisu może służyć jako baza do sałatkowych sosów winegret, marynata do ryb, warzyw lub serów. Świetnie marynuje cebulę (przepis poniżej), kórą można potem dodać do burgerów wegetariańskich albo sałatek.

Ach, i chciałabym dodać, że zainspirował mnie konkurs InCapmagna. Koniecznie zajrzyjcie na ich stronę, a może ktoś się skusi na ich cudowne produkty.

IMG_1839

 

Ocet pomarańczowy zwany Agrjo de naranja, z kuchnia dominikańskiej

5 gorzkich pomarańczy

3 papryczki chilli ( w oryginalnym przepisie podane są inne papryczki)

3 ząbki czosnku

świeży tymianek, oregano

2 łyżki oliwy

szczypta soli morskiej i pieprz

Przygotować czysty słoik lub butelkę. Wycisnąć sok z pomarańczy, przelać do słoika, dodać wszystkie pozostałe składniki , czosnek i papryczki przepołowić na pół, zioła lekko pognieść. Zakręcić słoik i „potrzepać” kilkrotnie. Trzymać w lodówce. Nie wiem jak długo można przetrzymywac w lodówce. Ja zrobiłam z połowy porcji i zużyłam od razu do marynowania ryby i cebuli.

Przepis na ocet podpatrzyłam tutaj.

Marynowana cebula

Białą lub czerwoną cebule obrać, pokroić w pół plasterki, włożyć do miseczki i zalać gorąca wodą. Po pół godzinie odcedzić dobrze i zalać połową porcji octu z powyższego przepisu. Trzymać 12 godz pod przykryciem w lodówce. Można użyć do sałatek z jabłkiem lub do burgerów z przepisu tutaj.

IMG_1849

 

 

 

 

 

Pierogi z kapustą i grzybami

IMG_1137

Przepisów na pierogi z kapustą i grzybami pewnie jest tysiące. Moj sposób na pierogi, wiaże sie oczywiście z tradycjami rodzinnymi i naszymi rodzinnymi upodobaniami. Przez lata patrzyłam jak robi je moja mama i ciocia, i nie ma w nim nic niezwykłego, poza tym, że jest dokładnie taki jaki istniał w moim domu przez lata. I uważam, że jest idealny. Przepis na ciasto podpowiedział mi Antoni Teslar, kuchmistrz Namiestnika Andrzeja Potockiego w Krzeszowicach. Przepis z roku 1909 :) delikatnie zmodyfikowałam. To tyle, zapraszam.

IMG_1151

farsz

500 g kiszonej kapusty

60-70 g suszonych grzybków np borowiki

1 mała obrana cebula

5 łyżek oleju

2 łyżki masła

sól, pieprz do smaku

Grzybki namoczyć i wymyć. Kapustę wypłukać w zimnej wodzie, włożyć do garnka, zalać wodą, dodać grzybki i gotować do miękkości około 40 minut do 1 godziny.

Na dużej patelni rozgrzać olej, dodać drobno pokrojoną cebulę i usmażyć na złoty kolor. Pod koniec dodać masło. Odstawić z gazu.

Kapustę z grzybami odcedzić, dobrze odsączyć. Przepuścić przez maszynkę o grubych oczkach lub posiekać bardzo drobno nożem. Patelnię z cebulą ponownie rozgrzać, dodać kapustę i grzyby, wymieszać dokładnie wszystkie składniki, przyprawić płaską łyżeczką soli i świeżo mielonym pieprzem. Przesmażyć wszystko około 5-10 minut. Wystudzić. Przełożyć do miseczki.

ciasto

540 g mąki

1 jajko

1 żółtko

250 ml letniej wody

2 łyżki oliwy

Mąkę przesić do miski, wbić jajka i żółtko, dodać wodę. Na początku wymieszac łyżką, dodać oliwę, potem zagniatać ciasto ręką około 5 minut. Odstawic na 10 minut. Ciasto również można zagnieść przy pomocy miksera, pod koniec dodać oliwę.

Ciasto rozwałkować na stolnicy, szklanką wykrawać kółka, kłaść po łyżeczce farszu, sklejać i układać na czystej lnianej ściereczce.

Zagotować wodę w dużym garnku, dodać 2 łyżeczki soli i wrzucac partiami pierogi, gotująć na początku na dużym ogniu do zagotowania, później zmiejszyć i gotować około 5 min, aż wszystkie pierogi wypłyną na wierzch. Przełożyć do miski lub innego płaskiego naczynia, dodać łyżeczkę oliwy lub od razu podawać z usmażoną cebulką i masłem. W ten sposób ugotować wszystkie pozostałe pierogi.

IMG_1151

Wesołych Swiąt :)

 

 

 

 

Chleb z maką owsianą i daktylami

IMG_1019

Kiedy piekę ten chleb i kiedy czuję jak pachnie, to myślę, że któregoś dnia zlecą się wszyscy okoliczni sąsiedzi i mi go zabiorą ;)

Chleb jest idealny do śniadania z dżemem i kubkiem kakao, wspaniale się komponuje z twardymi dojrzałymi serami lub tylko z oliwą i odrobiną octu balsamicznego. Do ciasta chlebowego dodałam ugotowane ziemniaki, żeby chleb był bardziej pulchny i wilgotny. I wyszedł piękny, miękki i pachnący.

IMG_1038

Wieczorem

do dużej miski: 200 g zaczynu na chleb (łyżka aktywnego zakwasu, 100 g wody i 100 g mąki chlebowej) wymieszać z 130 g ugotowanych ziemniaków zostawić na noc na blacie w kuchni

Rano

Do zaczynu dodać 100 g płatków owsianych, 400 g białej maki chlebowej i 360 g wody. Wymieszać wszystko dokładnie, odstawić na pół godziny. Po tym czasie dodać 10 g soli. Wyrobić ciasto przez 5 miut. Dodać 10-12 pokrojonych, suszonych daktyli. Odstawić do wyrastania przykryte ściereczką. Można to zrobić na 2 sposoby. Postawić miskę z ciastem w bardzo ciepłym miejscu np w lekko nagrzanym piekarniku, wtedy czas wyrastania bedzie krótszy od 3-4 godzin. Jeśli ciasto wyrasta w chłodniejszych warunkach, może to potrwać do 6-7 godzin.

Jeśli cały proces zaczynam rano, mój chleb wyrasta w ciepłych warunkch okolo 4 godz, nastepne 3-4 wyrasta w koszyczku, a wieczorem go piekę. Jeśli ciasto na chleb wyrasta przez noc, zostawiam je w chłodniejszych warunkach. Długie wyrastanie w ciepłej temperaturze powoduje, że chleb jest kwaśny. Dotyczy to raczej każdego chleba na zakwasie, nie tylko tego przepisu.

W czasie wyrastania ciasta na chleb, przez pierwsze 2 godziny, co pół godziny wyrobić ciasto ręką w misce. Łapać za brzeg ciasta i zakładać je do środka tak, jakbyśmy chcieli zawinać coś, co znajduje sie na środku. Po 2 godzinach wyrastania, kiedy już są widoczne pecherzyki powietrza, robić to delikatnie, aby nie zniszczyć powstających bąbli. Kiedy ciasto jest mocno napowietrzone i podwoiło swoją objetość, wyłożyć na stolicę podsypaną maką i płatkami, szybko uformować bochenek i włożyć do koszyczka (wyłożonego lnianą ściereczką i również dobrze wysypanego mąką i płatkami owsianymi).

Zostawić do wyrastania na około 3-4 godziny w cieple (lub dłużej w chłodniejszych warunkach)

40 minut przed zakończonym czasem wyrastania, nagrzać piekarnik z kamieniem lub żeliwnym garnkiem w środku do 230 st. Wyłożyć chleb i piec okolo 40-45 minut/lub włożyć do garnka, zamknąć pokrywkę, po 20 minutach otworzyć i piec dalej bez przykrycia około 20-25 minut.

IMG_1030

 

 

 

 

 

 

Ciasteczka z dziurką

_MG_2014

Te ciastka są wyjątkowe pod kilkoma względami…

Po pierwsze nazywam je Ciastkami od Cioci. Nie raz piekłyśmy je razem. Moczyłam je w białku, a potem w cukrze i układałam na blaszkach. Albo wykrawałam szklanką. Dziurki robione były mała dyżurną buteleczką po lekarstwach. I tak tysiąc razy, bo Ciocia piekła je w ogromnych ilościach. Dlatego do dziś zawsze się uśmiecham jak tak się bawię w to wycinanie i moczenie ciastek w białku i cukrze :)

Po drugie nazywam je Ciasteczkami z Dziurką ;) Ciasteczka z dziurką były od zawsze od kiedy pamiętam. Były przez całe moje dzieciństwo, na wszystkich rodzinnych spotkaniach, corocznych imieninach Cioci i podczas świąt. Leżały sobie w dużej misce w pokoju przy kuchni, który nigdy nie był zwany spiżarnią, tylko pokojem właśnie. Tam zawsze pachniało ciastkami, ciastem, mlekiem, owocami i wszystkimi innymi smakołykami domowej produkcji.

Po trzecie są niezwykle łatwe do zrobienia, chociaż mi zajeło ponad rok, żeby nauczyć się je piec. A tak bardzo chciałam je umieć zrobić bo są pyszne i pięknie się rozwarstwiają jak najlepsze ciasto francuskie, pachną masłem, są chrupiące, słodkie i …przypominają mi super beztroskie czasy…Bardzo chciałam je upiec w moim szkockim domu i za każdym razem kiedy odwiedzałam Polskę, prosiłam Ciocię o przepis. Tylko, że moje ciastka nie były tak dobre, jak te Ciocine. W końcu, któregoś razu mówię: „Ciociu, Ty chyba nie chcesz tak naprawdę podzielić się przepisem bo ciastka mi nie wychodzą. Masło ładnie siekam, mieszkam z mąką i cukrem i dalej ładnie siekam a potem jajka…i tu Ciocia mi przerywa: „Żadnego siekania! Wrzuć wszystko do miski, zagnieć ciasto i już. A potem upiecz. To tyle”

No i od tego czasu ciastka są takie jak te z mojego dzieciństwa ;) Proste i najlepsze.

Bardzo mi smakują z herbatą i sokiem z leśnych malin, bo tak podawała je Ciocia.

_MG_2030

 

250 g masła

2 łyżki cukru pudru

2 żółtka (białko przełożyć do osobnej miseczki i lekko roztrzepać widelcem)

310 g mąki

6 łyżek kwaśnej śmietany (18% polska zwykla śmietana lub creme fraiche)

-dodatkowo około 5 łyżek zwykłego białego cukru kryształu do posypywania ciastek przed pieczeniem

Piekarnik nagrzać do 190 st C. Masło pokroić do miski na drobne kawałeczki, dodać resztę składników i szybko zagnieść ciasto. Uformować w kulę, rozpłaszczyć na stolnicy, podsypać delikatnie maką i rozwałkować na placek około 6mm  (Moga być wciąż widoczne kawałeczki masła. Po rozwałkowaniu można złożyć ciasto na pół i jeszcze raz na pół i znów rozwałkować). Szklanką wykrawać kółka, a potem np. korkiem od butelki wykrawać dziurki w kółkach. Na talerzyk nasypać cukier, na drugi przelać białka. Ciastka moczyć najpierw w białku, potem w cukrze i układać na blaszkach wyłożonym papierem do pieczenia. Piec 20-25 minut, do zezłocenia,  w środkowej części piekarnika.

_MG_2031

_MG_2038

Jajka ze szpinakiem i wędzonym łososiem

IMG_0327

Dzień dobry! To jest szybsza wersja mojego ulubionego śniadania, jajek w koszulce, ze szpinakiem i wędzonym łososiem, na tostowanej muffince :) Dodatki zostają te same, tylko jajka usmażyć na maśle ze szpinakiem. Dodać wędzoną rybę, doprawić pieprzem i solą. Dodatek chleba lub tosta obowiązkowy. No i szklanka soku pomarańczowego , żeby się żelazo ładnie przyswajało.

IMG_0344

1 lub 2 jajka na osobę

łyżeczka masła

świeży szpinak (można też użyć mrożony, odmrozić wcześniej i dobrze odcisnąć)

kawałek wędzonego łososia

sól, pieprz do smaku

dodatkowo: chleb lub tosty i sok pomarańczowy

Masło roztopić na patelni, dodać szpinak, posmażyć chwilkę (dłużej przy szpinaku mrożonym) dodać jajka, sól i pieprz do smaku. Smażyć na małym ogniu do momentu, kiedy białko się całkowicie zetnie. Przełożyć na talerz i dodać wędzonego łososia. Podawać z chlebem i świeżym sokiem pomarańczowym.

Miłego dnia!

 

IMG_0346

Pistacjowy biszkopt z malinami

IMG_4036

Dość łatwy, bezglutenowy tort na mielonych pistacjach, z dodatkiem masy z włoskiego serka ricotta, białej czekolady i malin. Taki pistacjowy tort jadłam kilka lat temu w osławionej Caffe Greco na Via dei Condotti w Rzymie. Caffe Greco jest drugą najstarszą i najbardziej znaną kawiarnią we Włoszech. Istnieje od 1760 roku. Kiedyś była miejscem spotkań europejskiej elity artystycznej, a dziś za kurz przeszłości i historyczny klimat wnętrza trzeba przygotować się na wysoki rachunek za kawałek ciasta i kawę przy stoliku. Espresso jest tutaj WYŚMIENITE a kosztuje niewiele ponad 1 euro, ale zamówione i skonsumowane przy „kontuarze”, tak jak robią to Włosi. Spróbowaliśmy również kawałek pistacjowego ciasta z kremem. A ja potem odtwarzam w domu to co najbardziej mi smakowało. Nie potrafię tylko odtworzyć najlepszego na świecie espresso :)

IMG_4061

300 g świeżych lub mrożonych malin 

do przełożenia i dekoracji

Biszkopt

5 średnich jajek w temperaturze pokojowej

3/4 szklanki cukru

90 g mielonych pistacji (2/3 szklanki) + dodatkowo 2 łyżki i 2 łyżki pokruszonych pistacji

(około 120 pistacji podprażyć na suchej patelni przez kilka minut, kilka zostawić i tylko zmiażdżyć np tłuczkiem na desce, a resztę zmielić)

80 g mąki ziemniaczanej (1/3 szklanki)

Masa

250 g dobrej jakości serka ricotta

200 g śmietany kremówki

100 g białej czekolady

1 łyżka cukru pudru

odrobina pasty waniliowej

Poncz (opcjonalnie)

sok z pół cytryny

kieliszek wódki

płaska łyżeczka cukru

Papierem do pieczenia wyłożyć dno tortownicy o rozmiarze 22-24 cm( kawałek papieru położyć ma spodzie od tortownicy i zapiąć obręcz, wystający papier na zewnątrz można odciąć ). Białka oddzielić od żółtek i ubić mikserem na sztywna pianę, następnie dodawać stopniowo cukier i dalej ubijać do uzyskania gęstej piany. Na końcu ubić krótko z żółtkami. Dodać przesianą mąkę i delikatnie mieszając dodać orzechy w 3 partiach. Mieszać tylko do połączenia składników. Ciasto przełożyć do tortownicy. Piec około 40 minut w 170 st C. Wyłączyć i otworzyć piekarnik. Po pół godzinie wyjąć z piekarnika i zostawić do całowitego ostygnięcia. Przed odpięciem obręczy odciąć biszkopt nożem od formy. Podzielić na dwa równe blaty. Biszkopt na orzechach może delikatnie opaść po upieczeniu. Można go wyrównać ścinając nożem brzegi. Ścinki pokruszyć z pistacjami pozostałymi do dekoracji i posypać taka kruszonką wierzch tortu.

Śmietanę podgrzać i rozpuścić w niej czekoladę. Wystudzić i schłodzić, a następnie ubić i wymieszać z ricottą, cukrem i wanilią.

Składniki ponczu wymieszać, skropić jeden blat, wyłożyć 2/3 kremu, rozsmarować, ułożyć połowę malin. Przykryć drugim blatem, skropić ponczem i rozsmarować resztę kremu. Posypać zmielonymi i pokruszonymi pistacjami i pokruszonym ciastem(niekoniecznie), udekorować pozostałymi malinami.

IMG_4065

Przepis jest mój autorski. Przepis na biszkopt, jaki użyłam do zrobienia ciasta pochodzi od Doroty z Moje wypieki.

IMG_4072

600518_3925129618558_591939504_n

Makaron z małżami i pomidorami

_MG_9367

Wybrałam sie do mojego ulubionego miejsca w Edynburgu po świeże krewetki, z gotowym planem na zdjęcia i krewetkowe danie. Wróciłam z siatką świeżych małży. Pięknych, pachnących słodko i świeżo jak woda morska. Do zjedzenia od zaraz, wystarczy gotować kilka minut. Z makaronem gotowe do zjedzenia w pół godziny. Niestety nie polecam mrożonek, chociaż można je użyć w ostateczności. Dlatego wstaję skoro świt i jadę przez pół miasta, żeby kupić świeże szkockie, lokalne ryby, małże i krewetki. A makaron wtedy smakuje tak, jak pewnego letniego dnia w Sorrento…

 

_MG_9352

Porcja na 2 osoby:

1/2 kg świeżych małży

200 g makaronu spaghetti

2 średnie pomidory

ząbek czosnku

natka zielonej pietruszki

4-5 łyżek dobrej oliwy

pół szklanki białego wina np Pinot Grigio lub Chardonnay

pół cytryny

2 łyżeczki startego parmezanu

sól morska, pieprz do smaku

 

Małże dobrze myjemy pod chłodną, bierzącą wodą. Można użyć kuchennej szczoteczki i czyścić pojedynczo, pozbywając się również nici i bisiorów. Po umyciu i wypłukaniu zimną wodą, przełożyć do średniego garnka. Zalać je kilkoma łyżkami wody i winem, dodać łyżeczkę pokrojonej, zielonej pietruszki, posypać łyżeczką startego parmezanu, wycisnąć ćwiartkę cytryny. Odstawić.

W dużym garnku zagotować wodę na makaron. Dodać łyżeczkę soli, wrzucić makaron i gotować al dente.

W czasie kiedy makaron sie gotuje, na dużej patelni rozgrzać 4 łyżki oliwy i wrzucić drobno pokrojone pomidory i czosnek, dodać parmezan, smażyć 2-3 minuty, doprawić szczyptą soli i pieprzu. Odstawić z ognia.

Kiedy makaron jest prawie gotowy, postawić na gazie garnek z małżami. Przykryć pokrywką, doprowadzić do zagotowania, gotować pod przykryciem 4 minuty. Odkryć naczynie i pogotować jeszcze minutę bez pokrywki.

Odcedzić makaron.

Patelnię z pomidorami postawić na gazie, dodać wodę z winem, w którym gotowały sie małże. Na dużym gazie redukować sos, żeby nie był bardzo wodnisty, dodać dodatkową łyżkę oliwy i zieloną pietruszkę, wrzucić małże i makaron, skropić sokiem z pozostałej ćwiartki cytyny. Wymieszać wszystko tylko do połączenia. Przekładać od razu na talerze i podawać. Plus kieliszek białego wina.

20151010_152545

***Podczas robienia zdjęć do tego wpisu, zepsuł mi sie aparat. Sesję niestety musiałam dokończyć telefonem :) Ciekawe czy ktoś zauważy, które zdjęcia są wykonane telefonem:)

 

20151010_153532-001

Najlepsza sałatka z pomidorów

_MG_9232

Jeżeli miałabym wybrać jedną światową kuchnię, napewno byłaby to kuchnia Włoska. Z jakiego względu? Ze względu na jakość, świeżość składników oraz regionalną różnorodność, chociaż to podobnie jak wszystkie inne kuchnie śródziemnomorskie, z tą różnicą ze Włosi wygrywają ze swoją pastą! Najprostsza sałatka ze świeżych składników zawsze wygrywa, a najlepsza jest kanapka zrobiona z kawałka świeżego chleba, z dodatkiem sera i plastrem ciepłego jeszcze od słońca pomidora. Kieliszek dobrego białego wina i naprawdę nie potrzebuję obiadu z trzech dań!

I tak właśnie jest we Włoszech!

Nawet na lotnisku można zjeść naprawdę dobrze. Jeden z niewielu barów na lotnisku w Neapolu. Serwują kanapki i sałatki. Patrzę na sałatkę i własnym oczom nie wierzę. Wygląda jak dzieło sztuki w przepięknej kontrastującej ceramice. Pani z ogromną precyzją układała warzywa wokół świeżej mozzarelli, krwistoczerwone pomidory, paprykę, fasolkę i zioła. Kanapki są podgrzewane na życzenie. I tu również piękna chrupiąca bułka z pesto z bazylii, serem i pomodorami. A na słodko włoskie rogaliki cornetto z dżemem pomarańczowym i mleczne cappuccino :)

Więc bardzo proszę. Poniżej serwuję sałatki, których głownych składnikiem są pomidory. Do zrobienia na teraz, kiedy pomidory są wciąż słodkie i smakują tak jak powinny.

Sałatka z pomidorów:

Nasza polska klasyczna sałatka z pomiodorów. Niby prosta, ale dodatek kilku składników sprawia, że jest taka jak pamiętam z dzieciństwa.

kilka swieżych, dojrzałych pomidorów lub więcej małych pomidorków (można sparzyć i obrać ze skórki)

około pół pojemnika kwaśnej śmietany 18%  np 4 łyżki (creme fraiche w UK)

mała cebulka

szczypiorek

łyżeczka białego octu winnego

ćwiartka cytryny

sól, pieprz

_MG_9240

Duże pomidory pokroić na pół a następnie na plasterki lub cząstki, drobne pomidorki przekroić tylko na pół. Odstawić do miski lub talerza. Cebulę pokroić drobno. Odstawić do osobnej miseczki, wycisnąć sok z cytryny i ugnieść cebulę razem z sokiem przez chwilę. Śmietanę wymieszać z octem. Bezpośrednio przed podaniem pomidory posolić, dodać świeżo mielony pieprz, dodać cebulę i śmietanę, wymieszać. Posypać pokrojonym szczypiorkiem.  Podawać z grubą kromką domowego chleba i masłem.

Albo dodatkowo z mozarellą i fasolką szparagową:

_MG_9252

Pomidory pokroić w cząstki, 3 łyżki oliwy utrzeć z solą, drobno posiekaną zielona pietruszką i listkami bazylii (bez możdzierza- rozcieram łyżką na talerzu pokrojone liście z odrobina soli morskiej, potem dodaję oliwę). Kawałki pomidorów ułożyć na talerzu z kawałkami mozarelli, dodać pokrojoną ugotowaną fasolkę. Polać warzywa oliwą z utratymi ziołami. Całość posypać świeżo mielonym pieprzem. No i chleb obowiązkowo jako dodatek!

_MG_9264

Babka cytrynowa z limoncello

babka cytrynowa

Na śniadanie we Włoszech mozna dostać filiżankę cappuccino i kawałek słodkiego ciasta, na przykład kruche z dżemem pomarańczowym albo plasterek lukrowanej babki cytrynowej.

W Sorrento, pięknym włoskim kurorcie prawie bez plaży, umiejscowionym wysoko nad poziomem morza naprzeciwko Wezuwiusza, można dostać nie tylko takie śniadanie. Włochy są kulinarnym rajem ze swoją najlepszą na świecie neapolitańską pizzą, domową pastą czyli makaronem, owocami morza i sałatką ze świeżych pomidorów, dojrzewających na wulkanicznej glebie. Region Campania słynie również z wytwarzanego likieru limoncello. Ten transparenty, znany w świecie likier, jest produkowany ze skórek cytryn rosnących w tym rejonie. A cytryny rosną wszędzie. I jest to pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy we wszystkich miasteczkach zatoki neapolitańskiej. Na ulicach, w hotelowych i przydomowych ogrodach, można podziwiać sady i gaje cytrynowe. Dlaczego więc te cytryny sa takie wyjątkowe ? Bo są tradycyjnie uprawiane, rosną na żyznej, wulkanicznej glebie, maja grubą skórkę, są bardzo aromatyczne z idealnym balansem pomiedzy kwasowością i cukrem, podobno można je jeść jak pomarańcze :) Dlatego tylko limoncello z tego regionu określonego prawem IGP* bedzie gwarantowało autentyczność smaku. Kupiłam dwie butelki w sklepie, gdzie poznałam przesympatyczną Theo, dziewczynę z Transylwani, mieszkającą w Sorrento od lat. Lokalni Włosi często sami produkuja likier, by potem z dumą częstować nim swoich gości, najlepiej mocno schłodzonym i po obiedzie.

limoncello

Nam też zaserwowano domowej produkcji likier. Limoncello produkowane przez właścieciela restauracji, w której jedliśmy kolację pewnego dnia. Zapomniani, oczekiwaliśmy na rachunek prawie pół godziny. Obsługa była kiepska, ale kto patrzy na obsługę kiedy na stole ląduje domowy makaron ze świeżymi małżami, oliwą i pomidorami. Niektórzy goście upominali się głośno, zdenerwowani na kiepską obsługę, a my sączyliśmy lodowaty likier, zaserowany nam dwa razy i sluchaliśmy Pavarottiego. Prawdziwa, włoska pizza jest gotowa w kilka minut ale na rachunek czeka się duuużo dłużej. Ale wakacje są po to, żeby się nie spieszyć :)

Po każdej podróży odtwarzam smaki z miejsc, w których bywam.

Babka cytrynowa jest próbą zatrzymania lata, utrwalenia cytrynowego, ciepłego, włoskiego powietrza i letniego klimatu z jednego z najpiękniejszych miejsc we Wloszech.

I właśnie to ciasto tak pachnie. Jeszcze ciepłe roztacza słodki zapach cytrynowego raju, zaparzam kawę, nalewam kieliszek limoncello…mam nadzieję, że te dwie butelki pomogą mi przetrwać szkocką zimę. W sensie aromaterapii oczywiście :)

_MG_9122

Potrzebne składniki:

3 jajka

3/4 szklanki drobnego cukru

1 i 1/2 szklanka mąki np tortowej

6 łyżek dobrej oliwy z pierwszego tłoczenia np rzepakowej

4 łyżki dobrej kwaśnej śmietany lub jogurtu

1 i 1/2 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia

sok z jednej cytryny

kieliszek włoskiego likieru limoncello (można pominąć i dodać otartą skórke z połowy cytryny niewoskowanej)

1/4 łyżeczki pasty waniliowej lub cukru waniliowego

lukier:

3 łyżki cukru pudru

1 łyżka limoncello (opcjonalnie, można zastąpić sokiem z cytryny)

1 łyżka gorącej wody

Cukier z wodą i likierem wymieszać na gładki lukier.

Piekarnik nagrzać do 175 stopni C.

Jajka ubić mikserem na puszysta pianę*, dodawać cukier i dalej ubijać. Dodać wanilię, sok z cytryny, likier, olej, śmietanę lub jogurt i delikatnie wymieszać do połączenia składników. Następnie dodać przesianą mąkę i proszek do pieczenia. Mieszać delikatnie, ale dokładnie, tak żeby wszystkie składniki sie połączyły. Przelać do formy np keksówki 25/12 cm. Można użyć małą tortownicę lub po prostu inną dostępna. Ciasto będzie miało inny kształt, może być niższe niż moje na zdjęciach ale zawsze wychodzi tak samo pyszne.

Piec 50-60 minut. Po 50 minutach można sprawdzić patyczkiem i ewntualnie dopiec jeszcze 10 minut.

Po upieczeniu jeszcze ciepłe ciasto polukrować.

_MG_9126

* IGP (Indicazione Geografica Protetta) produkty z chronionym oznaczeniem geograficznym, autentyczność produktu jest nierozerwalnie związana z danym regionem.

* *można pominąć ubijanie jajek, roztrzepać je dokładnie widelcem lub rózgą, wymieszać ze wszystkimi mokrymi składnikami, dodać mąkę i cukier na końcu. Wymieszać dokładnie. Zawsze wychodzi!

Serwować z gorącym cappuccino! Na dole przepis na szybkie włoskie cappuccino.

Zaparzyć kawę w ulubiony sposób, mleko podgrzać i przelać do słoiczka, zamknąć słoik i trzepac jak szejkerem, żeby lekko ubić mleko i stworzyć pianę. Zaparzoną kawę przelać do filiżanki i dodać spienione mleko. Gotowe!

_MG_9131